Social Media

Zapomniane zwyczaje ślubne

Kwiecień 12, 2019


Na przestrzeni lat, pojęcie ślubu i wesela znacznie się zmieniło. Do tego, zmieniły się zwyczaje, które wyparte zostały przez współczesną kulturę. Jedne wypały z powodu kiczowatości, inne z powodów organizacyjnych.

Posag, wiano i swaty

To chyba najpopularniejszy i jednocześnie zapomniany zwyczaj, który praktycznie nie obowiązuje w dzisiejszych czasach. Kiedyś Panna Młoda, musiała wnieść do małżeństwa swój posag, który rozumiany był jako majątek wprowadzany do nowej rodziny. Ten stanowił najczęściej majątek posiadany przez rodziców Panny Młodej, który przekazywany był jej w celu wydania jej za mąż, z tym, że rozmiar majątku oznaczał możliwości wyboru małżonka. Przyszły mąż i żona, dobierani byli (najczęściej odbywało się to jako swatanie przez rodziców Pary Młodej) według statusu społecznego, a kwestia opłacalności małżeństwa była najważniejsza. Panna Młoda wnosiła posag, a Pan Młody wiano, które miało być zapewnieniem godnego życia żony z uwzględnieniem jego jakości, w przypadku śmierci męża.

W dzisiejszych czasach, wnoszenie majątku do związku jest czymś normalnym. Kobiety nie mają już trudności z zarabianiem pieniędzy i to nie one – pieniądze -, determinują czy warto kogoś poślubić. Jednocześnie swatanie praktycznie nie istnieje. Nie ma konieczności ani kulturowego przyzwolenia na to, aby zmusić kogoś na ślub z drugą osobą – oczywiście takie wyjątki się zdarzają, ale ma to miejsce w kulturach zupełnie nam odległych, a na potrzebny niniejszego wpisu, skupiamy się na Polsce.

Noc poślubna

Na szczęście tego zwyczaju już się nie praktykuje, bo jak ustosunkować się do nocy poślubnej, w której biorą udział wszyscy gości. Taki zwyczaj nie jest odległy i przez długi czas obowiązywał z przyzwoleniem Kościoła i samych organizatorów przyjęcia weselnego. Polegało to na tym, że goście mieli podglądać lub podsłuchiwać Parę Młodą w ich noc poślubną. Dodatkowo, praktykowano również prawo do pierwszeństwa stosunku z Panną Młodą, które otrzymywał ojciec Pana Młodego.

Pieczenie Kołacza

Wręczenie Parze Młodej chleba, kiedyś odbywało się jedynie po jego wcześniejszym upieczeniu przez najstarszą i najbardziej szanowaną gospodynie z linie Panny Młodej. Dzisiaj, praktycznie jest to nie do pomyślenia, bo chleb lub tort, po prostu wybiera się z cukierni, a zapłacenie za niego, to jedyne zadanie, które mamy.

Orszak weselny

Jedna z tych tradycji, która przetrwała do dzisiaj, jednak w nieco odmienionej wersji. W przeszłości, ważna była pompa całego wydarzenia i odpowiednia kolejność, którą każdy musiał restrykcyjnie przestrzegać. Dziś, wystarczy pamiętać, że pierwszy jedzie samochód Pary Młodej, a następnie najbliższa rodzina a kolejne miejsca nie mają już znaczenia. Dodatkowo i w przeciwieństwie do czasów zamierzchłych, nie ma konieczności informowania wszystkich o ślubie z taka pompą i wystarczą same baloniki na samochodach i trąbienie od czasu do czasu.

Zaproszenia ślubne

Samo zapraszanie goście nie uległo zmianie, ale sposób wyboru gościu już tak. Dzisiaj zapraszamy tych, których chcemy i tych których musimy, np. najbliższa nam rodzina. Jednak wciąż jest to wyborem osobistym i jeśli tylko chcemy zawęzić liczbę zaproszonych do minimum, to śmiało możemy to zrobić – i to jest różnica względem tradycji ślubnej, ponieważ w przeszłości, takie podejście wywołałoby skandal rodzinny. Mogło zdarzyć się tak, gdyż na ślub i przyjęcie weselne należało zaprosić wszystkich, a przez to rozumiemy również bardzo daleką rodzinę, którą niekoniecznie musimy pamiętać lub nawet znać.